Cooltura

PRL24

On Air: Teraz gramy:

Maximus

Jazz nad Tamizą

Iwona Bergańska, Dodano: 06.09.2017

Polski pianista i kompozytor. Współpracował z wieloma gwiazdami muzyki jazzowej w tym Jarkiem Śmietaną i Nigelem Kennedy. Za płytę „Children episodes” został nagrodzony Fryderykiem w dziedzinie najlepszy album jazzowy roku. Ta też płyta ugruntowała jego pozycję na międzynarodowej scenie.

We wrześniu w Jazz Cafe w POSK-u usłyszymy pańskie Trio, które gra razem już piętnaście lat.

Złączyła nas ta sama uczelnia, gdzie w czasach naszych studiów był jedyny wydział jazzu w Polsce. To oczywiście nie oznacza że wszyscy którzy tam studiowali do dzisiaj razem grają. Myślę, że jest to rodzaj wspólnej chemii, estetyki muzycznej, wrażliwości, ale też podobnie intensywne poświęcenie się w życiu muzyce. Ludzie na przestrzeni lat się zmieniają, a my ciągle słuchamy podobnej muzyki, wymieniamy się inspiracjami. Z jednej strony takie wieloletnie porozumienie to chyba dar, coś, czego nie można kupić, ale też trzeba to pielęgnować. Jak w starym dobrym małżeństwie… Jesteśmy też przyjaciółmi poza sceną, co tym bardziej nas do siebie zbliża. Na dobrą sprawę muzycy w trasie spędzają ze sobą znacznie więcej czasu poza sceną niż na scenie, więc to szalenie ważne, by się lubić nawzajem.

Czym jest sukces dla muzyka jazzowego?

Sukces kojarzy się niezmiennie z tym samym w każdej dziedzinie, choć w przypadku muzyki to bardziej złożona kwestia. Tutaj nie zawsze pieniądze i popularność jako synonim sukcesu w branży show biznesu świadczą o spełnieniu i satysfakcji. Ja z pewnością należę do tych, którzy są przekonani, że warto umrzeć uboższym, ale z poczuciem muzycznego i twórczego spełnienia. I ta zasada jest najistotniejsza przy podejmowaniu moich muzycznych wyborów.

Nie sposób wymienić zdobytych nagród, jak również nazwisk muzyków, z którymi realizował pan wspólne projekty. A czy była taka współpraca, która na zawsze zostawiła ślad w pańskiej duszy?

Oczywiście spotkałem na swojej drodze muzyków, którzy odcisnęli trwałe piętno na mojej muzycznej osobowości. Do nich należą Janusz Muniak, Tomasz Szukalski czy Jarek Śmietana. Moi Mistrzowie, nauczyciele. Ktoś powiedział, że Jazz to życie jakim żyjemy, ludzie jakich poznajemy. Od ponad roku współpracuję z Dayną Stephensem, wspaniałym amerykańskim saksofonistą , z tak zwanego nowojorskiego topu. To jednocześnie jeden z najpiękniejszych, wrażliwych i dobrych ludzi jakich spotkałem na swojej muzycznej drodze. To dar poznawać kogoś takiego i móc z nim tworzyć muzykę. Oczywiście poznaję wielu wspaniałych muzyków, lecz na przestrzeni ostatnich lat właśnie znajomość z Dayną jest dla mnie wyjątkowa nie tylko w aspekcie muzycznym. Takie momenty odciskają piętno na duszy.

A propos Dayny Stephensa, czy macie jakieś muzyczne plany nagraniowe, wspólne koncerty?

On na stałe mieszka w Nowym Jorku więc nie grywamy na co dzień, ale mamy za sobą już kilka wspólnych tras i nagranie mojej najnowszej płyty „Human Things”, która ukaże się w legendarnej serii Polish Jazz! Na płycie śpiewa również Aga Zaryan, grają m.in. Michał Miśkiewicz, Michał Barański, Robert Majewski, Grzegorz Nagórski. W tytułowym utworze śpiewa również wyjątkowy Grzegorz Dowgiałło o którym jeszcze usłyszy świat!

Jakiej muzyki słucha Piotr Wyleżoł?

 Nie chcąc odpowiadać wymijająco że „każdej dobrej”, odpowiem czego ostatnio. A w ostatnich dwóch tygodniach słuchałem najwięcej Georga Shearinga, nowej plyty Tigrana Hamasyana, preludiów i fug Shostakovitcha, ale również Pink Floyd i Petera Gabriela.

Zabawne wydarzenie z trasy lub koncertu?

Może nie było ich aż tak wiele, ale nie wiem którą historię wybrać. Zapraszam do stolika po koncercie, na pewno worek z historiami się rozwiąże.

Jeśli nie jazz, to?

 Na to jest kilka hipotetycznych scenariuszy, bo mam głowę pełną mnóstwa pomysłów. Nie chcąc powiedzieć: szalonych pomysłów. Trochę już za późno, by zostać zawodowym piłkarzem, a takim z pewnością mógłbym być, gdyby moje życie potoczyło się inaczej. Do dziś dnia regularnie gram w piłkę nożną, co jest dla mnie formą sanatorium dla umysłu, pozwala zapomnieć dosłownie o wszystkim. Może zostałbym podróżnikiem, samotnie objechał świat na rowerze? Coraz częściej o tym myślę. Może wziąłbym udział w Rajdzie Dakar? Wydaje mi się, że jestem typowym facetem o podwyższonej tolerancji do ryzyka. Choć prawdopodobnie zostałbym przy muzyce i skoncentrował się na pisaniu, komponowaniu muzyki, na co – chcąc być czynnym pianistą – nie mam aż tyle czasu.

Rozmawiała Iwona Bergańska

Dodaj komentarz

Wybrane oferty

Jak słuchać radia PRL?

Radio
Przełącz się na cyfrowy system DAB. Po uruchomieniu radia poszukaj nas pod nazwą Polish Radio London, bądź na kanale 11B.

W domu
Jeśli masz platformę N podłączoną do internetu to też możesz słuchać radia PRL. Szukaj nas w stacjach regionalnych.

Internet
Ciesz się najlepszą muzyką na Wyspach Brytyjskich. Kliknij przycisk LISTEN LIVE i słuchaj radia w kilku jakościach.

W telefonie
Ściągnij darmową appkę na twojego smartphon’a i słuchaj nas gdziekolwiek jesteś. Appkę możesz ściągnąć tutaj:

App Store Google Play Windows Store

Napisz do nas!