Cooltura

PRL24

On Air: Teraz gramy:

Maximus

Czerwone ośmiorniczki

Fot. PAP/EPA / Facundo Arrizabalaga

Radosław Zapałowski, Dodano: 13.03.2017

Partia Pracy cierpi na tę samą przypadłość, co cała lewica europejska. Jest zbyt liberalna, za bardzo kosmopolityczna i elitarna. W erze populizmu to przepis na porażkę.

Lider Labour znów znalazł się pod medialnym i politycznym ostrzałem. Porażka w wyborach uzupełniających w Copeland i minimalne zwycięstwo w Stoke on Trent – miejscach uważanych za tradycyjne bastiony lewicy, dała amunicję tym, którzy Corbyna atakują od samego początku. Krytycy stylu i jakości polityki Corbyna mają sporo racji.

Copeland to była katastrofa. Od 1982 roku, kiedy to Partia Konserwatywna pokonała Labour w Mitchan i Morden, nie zdarzyło się aby partia rządząca wygrała pierwsze wybory uzupełniające. Zazwyczaj podczas takich okazji wyborcy dają władzy żółte, ostrzegawcze kartki. Nie tym razem. Torysi odnieśli zwycięstwo, a w Copeland przegrali tylko dlatego, że sporo głosów zabrała im UKiP. Gdyby wyborcy prawicy się nie podzielili, Labour przegrałaby także i w swoim północnym, tradycyjnym bastionie. Jeśli ten trend się utrzyma, Partia Konserwatywna przejmie na dobre elektorat UKiP, a Labour nie będzie zyskiwać politycznie na błędach i porażkach gabinetu Theresy May, i w przyszłej Izbie Gmin zasiądzie zaledwie 200 posłów i posłanek lewicy. May będzie miała komfortową i stabilną większość. Nie do pomyślenia po dekadzie polityki zaciskania pasa, katastrofie w służbie zdrowia i Brexicie. A jednak wszystko wskazuje na taki scenariusz.

Labour jest w kryzysie, którego nie potrafi przełamać. I to nie tylko dlatego, że organizacyjnie jest słaba, wyzuta z pomysłów i idei, z liderem, który nie potrafi do siebie przekonać większości wyborców i który popełnia proste, podstawowe polityczne błędy, obnażając swoje zagubienie i brak kompetencji. Wszędzie na świecie lewica ma problem, bo straciła wiarygodność u swojego tradycyjnego elektoratu. Bez względu na to, kto jest przywódcą, jaki ma program i czy jest medialnie sprawny czy niekoniecznie. Dziś w polityce karty rozdają populiści, którzy już rządzą w co trzecim kraju europejskim, a w zbliżających się wyborach w Holandii, we Włoszech i we Francji mają spore szanse na zwycięstwo. I to populiści zabrali lewicy hasła, umiejętność rozpalania społecznych emocji oraz poparcie klas ludowych i pracujących. Dla swojego tradycyjnego elektoratu lewica stała się zbyt liberalna, kosmopolityczna i elitarna. Problem w tym, że nikt nie ma pomysłu jak wyjść z tego impasu.

Czerwony archaizm

Jednym z powodów, dla których Corbyn został wybrany na przewodniczącego Partii Pracy, było przekonanie, że po erze Tony'ego Blaira Labour musi wrócić do swoich korzeni, żeby odzyskać poparcie tradycyjnego, twardego elektoratu, który coraz bardziej oddalał się od New Labour. Klasa robotnicza na polityce trzeciej drogi, postępującej globalizacji, ograniczania państwa opiekuńczego, liberalizacji prawa pracy i obniżaniu podatków, traciła. Racjonalnie więc zaczęła szukać nowej politycznej reprezentacji. Do czasu pojawienia się UKiP, zawiedzeni, tradycyjni wyborcy lewicy pogrążyli się w politycznej apatii. Nie głosowali, co pozwalało Labour osiągać jako takie wyborcze wyniki. Jednak pojawienie się Nigela Farage'a wywróciło polityczny stolik. Umiejętnie łącząc antyislamizm z miękkim nacjonalizmem, eurowrogość z protekcjonizmem gospodarczym, sprzeciw wobec przyjmowania uchodźców z krytyką elit, grał na realnych lękach klasy pracującej. Spajało się to wszystko z agendą prawicowej prasy brukowej, która od lat karmi brytyjskie społeczeństwo antyemigracyjnymi, eurosceptycznymi i antyelitarnymi treściami. Wobec Farage'a brytyjska lewica była bezradna. Tak jak dziś bezradni wobec Trumpa są demokraci, wobec Kaczyńskiego SLD, Razem czy inne polskie lewicowe partie czy ruchy i wszystkie socjaldemokracje, które w każdym zachodnim kraju nie są w stanie przeciwstawić się prawicowemu populizmowi.

W tej nowej politycznej konstelacji znacznie lepiej odnajdują się tradycyjne partie konserwatywne. Bo potrafią zarówno przejąć populistyczną agendę jak i prezentować siebie jako poważne siły polityczne. Miejsce lewicy zajmują populiści, bo są bardziej wiarygodni. Socjaldemokraci stali się elitarni, przestali mówić językiem ludu, ich przekaz i idee są w kontrze do lęków i emocji ludu. Kosmopolityzm lewicy jest sprzeczny z nacjonalizmem klasy pracującej. Liberalizm obyczajowy z jej konserwatyzmem. Świetnie wykształceni, medialnie sprawni, materialnie zabezpieczeni i profesjonalni politycy lewicowi w doskonale skrojonych garniturach drażnią swoją elitarnością i uprzywilejowaniem. Lewica stała się kawiorowa, a tym samym zamieniła się w siłę polityczną, która reprezentuje interesy klasy średniej oraz wielkomiejskiej młodzieży.

Na socjaldemokratów głosują dziś i utożsamiają się z lewicowymi ideami akademicy, studenci, profesjonaliści, ci, którzy wykonują wolne zawody, hipsterzy. Klasa robotnicza wybiera populistów. Dla tradycyjnych konserwatystów nastał złoty polityczny czas. Bo zasadniczo nie mają konkurencji. Mogą pozycjonować się zarówno w kontrze do „kawiorowej lewicy”, która z nosami w książkach na uniwersyteckich campusach „nie rozumie zwykłych ludzi”, jak i do populistycznych szaleńców, którzy co prawda stawiają istotne pytania, ale brak im kompetencji i umiejętności, żeby na nie dobrze odpowiedzieć.

Corbyn jako polityk z zewnątrz, partyjny outsider kontestujący trzecią drogę, zajadły krytyk polityki Blaira i mainstreamu, dawał nadzieję na odzyskanie, przynajmniej w części, tradycyjnych wyborców Labour, rozgoryczonych trzecią drogą. Katastrofalne sondaże oraz wyniki wyborów uzupełniających sugerują, że tak się nie stało. Jest jeszcze gorzej. Corbyn nie tylko nie odzyskuje dawnych wyborców lewicy, ale traci drugą, socjaldemokratyczną bazę. Klasę średnią. Swoim niejednoznacznym stanowiskiem wobec Brexitu, widocznym brakiem kompetencji, zagubieniem politycznym powoduje, że wielkomiejscy wyborcy coraz częściej spoglądają w kierunku LibDem. Albo pogrążają się w politycznej apatii i rezygnacji jak wcześniej wyborcy z robotniczej, północnej Anglii. Jak w zeszłym tygodniu zauważył David Miliband, w ostatnich Labour nie ma najmniejszych szans na wyborcze zwycięstwo.

Brak ruchu

Wszystko to powoduje, że Jeremy Corbyn nie ma żadnego pola politycznego manewru, a jego dni jako lidera Partii Pracy są policzone. Problem w tym, że sam Corbyn, jego zwolennicy i zaplecze, nie chcą przyjąć do siebie oczywistych faktów, zrzucając odpowiedzialność za polityczne i wyborcze niepowodzenia oraz fatalne sondaże na mainstreamowe media, „fake news” i blairystów. To prawda, że Corbyn nie może normalnie pracować ze względu na silną wewnątrzpartyjną opozycję, która cyklicznie podważa jego przywództwo i wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję do krytyki, ale nie zmienia to faktu, że pod jego przywództwem jako lidera Labour Wielka Brytania pozbawiona jest efektywnej, sprawnej opozycji. Niezbędnej do zachowania politycznej równowagi, która jest elementem brytyjskiej „check and balance”.

Polityczna impotencja Partii Pracy powoduje, że faktyczną opozycją wobec Theresy May są frakcje w Partii Konserwatywnej i media. A to nie jest zdrowe. 10 Downing Street może ignorować kryzys w NHS, narastające problemy w brytyjskim więziennictwie, w szkołach, spokojnie kontynuować politykę zaciskania pasa i twardy Brexit. Jeremy Corbyn i jego zwolennicy oraz zaplecze muszą zrozumieć, że żeby efektywnie walczyć z torysami, Labour potrzebuje zmiany lidera. Inaczej Wielką Brytanię czeka 15 lat szkodliwych społecznie i ekonomicznie rządów konserwatystów.

Dodaj komentarz

Ogłoszenia

Wybrane oferty

Jak słuchać radia PRL?

Radio
Przełącz się na cyfrowy system DAB. Po uruchomieniu radia poszukaj nas pod nazwą Polish Radio London, bądź na kanale 11B.

W domu
Jeśli masz platformę N podłączoną do internetu to też możesz słuchać radia PRL. Szukaj nas w stacjach regionalnych.

Internet
Ciesz się najlepszą muzyką na Wyspach Brytyjskich. Kliknij przycisk LISTEN LIVE i słuchaj radia w kilku jakościach.

W telefonie
Ściągnij darmową appkę na twojego smartphon’a i słuchaj nas gdziekolwiek jesteś. Appkę możesz ściągnąć tutaj:

App Store Google Play Windows Store

Napisz do nas!