Cooltura

PRL24

On Air: Teraz gramy:

Maximus

Pudel Trumpa

Fot. Alex Wong / Getty Images

Radosław Zapałowski, Dodano: 06.02.2017

Wczesne spotkanie Theresy May z Donaldem Trumpem było politycznym i wizerunkowym błędem. Premiera Wielkiej Brytanii musi uważać, żeby nie powtórzyć katastrofalnej polityki Blaira.

Pomysł, żeby Theresa May jako pierwsza spotkała się z nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych mógł wydawać się dobry. Wepchanie się na przód kolejki światowych przywódców, czekających na audiencję w Białym Domu, to niemal brytyjska tradycja. A do tego jeszcze Donald Trump zna i w jakimś sensie darzy sympatią Wielką Brytanię. Co ma niebagatelne znaczenie w kontekście jego międzynarodowej ignorancji, nieznajomości innych krajów i niechęci do zagranicznych partnerów. Tym bardziej jego sympatia do Zjednoczonego Królestwa jest atutem Londynu. Oba kraje są również sojusznikami, a nowi liderzy powinni się spotkać osobiście. Jednak wyścig do uściśnięcia dłoni Trumpa był upokarzający, a samo piątkowe spotkanie politycznym i wizerunkowym błędem. 10 Downing Street mogło się wstrzymać, poczekać aż emocje po zaprzysiężeniu niepopularnego prezydenta opadną, a krytyka i oburzenie po jego wypowiedzi, że „tortury działają” i chętnie by je przywrócił, nieco przycichną. Nic by się nie stało, gdyby May odwiedziła Biały Dom w lutym. Na to nie pozwolił jednak neurotyczny stosunek Wielkiej Brytanii do USA, która w relacjach z Ameryką ma ten sam problem, co Izrael i Polska. Wszystkie te kraje i ich polityczni liderzy patrzą na Stany Zjednoczone przez różowe okulary, co często skutkuje błędną polityką i kończy się nadszarpnięciem wizerunku premierów i prezydentów. Ślepe oddanie Waszyngtonowi przysporzyło kłopotów Toniemu Blairowi i spowodowało, że Zjednoczone Królestwo przystąpiło do inwazji na Irak oraz Afganistan, co zrujnowało reputację Blaira. Były premier do dziś nie może zerwać łatki „amerykańskiego pudla”. Również Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller na własnej skórze odczuli, czym grozi gorliwa proamerykańska polityka. Mimo że polska opinia publiczna w kwestiach tortur nie jest tak stanowcza jak brytyjska, to jednak tajne więzienia CIA będą za polskimi liderami politycznymi ciągnęły się do końca ich karier. May musi być niezwykle ostrożna, żeby nie powtórzyć tych błędów, a także ominąć zupełnie nowe, nieznane polityczne rafy. To w końcu Donald Trump, a nie polityk wielkiego formatu jak Abraham Lincoln, Franklin Roosevelt, czy nawet sympatyczny Barack Obama. Każda sekunda spędzona w towarzystwie nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych grozi niekontrolowanym politycznym wybuchem o olbrzymiej sile rażenia. Koszmar dla doradców, spin doctorów i PR-owców.

Zabawy z klownem

10 Downing Street doskonale zdawało sobie sprawę z wszelkich zagrożeń, czyhających na brytyjską premierę w Waszyngtonie. W końcu Trump wywraca do góry nogami wszelkie cywilizowane normy, burzy konwenanse i jest nieprzewidywalny, bo nie ma umysłu sformatowanego żadnymi koncepcjami filozoficznymi ani nawykami z pracy w polityce i służbach publicznych. Do tego nowy prezydent Stanów Zjednoczonych jest pogardzany w Wielkiej Brytanii i nic nie wskazuje no to, żeby stosunek opinii publicznej do Trumpa uległ zmianie. May rzuciła się na głęboką wodę i w jakimś sensie przetarła szlak innym liderom Zachodu, dla których spotkania z Trumpem są niezwykle niezręczne. Bo jak rozmawiać z politykiem, który łapie kobiety „za cipki”, sprzyja torturom, chce budować mur na granicy z Meksykiem, rozważa handlową wojnę z Chinami, wprowadzenie zakazu przyjazdu do Stanów Zjednoczonych muzułmanom i domaga się deportacji 11 milionów emigrantów? Jak prowadzić racjonalne rozmowy o polityce globalnej i stosunkach międzynarodowych z bigotem, seksistą i kłamcą, który zdolny jest do wszystkiego. Z niepoważnym celebrytą opierającym się na rasizmie i mizoginii, który nic nie wie o świecie. Jak budować koalicje i transatlantyckie stosunki z ignorantem i politycznym klaunem? W zderzeniu z nieprzewidywalnym Trumpem nawet niezobowiązująca rozmowa o pogodzie może być najeżona niebezpieczeństwami, bo otwiera możliwość przed prezydentem USA mówienia o spisku naukowców, kłamiących na temat zmian klimatycznych. Nie pomaga też fakt, że May nie ma w sobie ani krzty charyzmy i osobistego czaru. Spotkanie zimnej, niesympatycznej damy z odrażającym błaznem, to nie jest najlepszy sposób na budowanie wizerunku dla żadnej z tych osób. Mając to wszystko na uwadze, 10 Downing Street zdecydowało, że plusy przeważają nad minusami. Patrząc na to wszystko racjonalnie, Wielka Brytania musi nawiązać przyjazne stosunki z prezydentem Stanów Zjednoczonych bez względu na to, kto nim jest. Z perspektywy geopolitycznej zrozumienie Trumpa jest niezwykle istotne. Bo świat musi znaleźć odpowiedź na pytanie, jak ma wyglądać posthegemoniczny ład światowy, który zapewni możliwość mechanizmów akumulacji bez tworzenia nierównowag prowadzących do wojen. USA Donalda Trumpa zdaje się stawiać na wewnętrzną konsolidację i wykorzystanie resztek hegemonii. Na nowej geopolitycznej szachownicy, na marginesie Europy swoje miejsce musi znaleźć sobie także Wielka Brytania. Próba nawiązania „specjalnych relacji” z USA to niemal akt desperacji Londynu.

Wspólne przewodzenie światu

Theresa May zignorowała nawoływania, również z własnej partii, żeby zająć jasne stanowisko w kwestii tortur, wspomnieć o marszu kobiet na Waszyngton czy o katastrofalnych gospodarczych skutkach protekcjonizmu. Skupiła się na „wspólnych wartościach”, „szansach, pewności i odpowiedzialności specjalnych relacji w nowej erze” oraz „wspólnym przewodzeniu światu”. Czyli na typowych dyplomatycznych banałach. Z wyjątkiem „wspólnego przewodzenia”, co jest politycznym urojeniem. Nie tylko dlatego, że „specjalne relacje” między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią zawsze istotniejsze były dla Londynu i brytyjskiej klasy rządzącej niż dla Amerykanów, co zniekształca często polityczne strategie i prowadzi do błędnych decyzji 10 Downing Street, ale głównie dlatego, że Trump chce „Ameryki przede wszystkim”. Co w praktyce oznacza izolacjonizm i protekcjonizm. Dla Londynu to koszmar, bo postbrexitowa Wielka Brytania za wszelką cenę szuka korzystnych umów handlowych z dala od Europy. Co jest ekonomicznym błędem – gospodarcze interesy Zjednoczonego Królestwa są związane z kontynentem – ale polityczną koniecznością. Theresa May zdecydowała na całkowity Brexit i opuszczenie wspólnego rynku – musi więc straty zrekompensować na rynku globalnym. To desperacja, która stawia Zjednoczone Królestwo w kiepskiej pozycji negocjacyjnej z partnerami. Donald Trump, a przynajmniej jego doradcy, doskonale zdają sobie z tego sprawę i mimo uśmiechów oraz frazesów, swoją przewagę z premedytacją wykorzystają. W polityce nie ma sentymentów ani „specjalnych sojuszy”. Zwłaszcza w erze Trumpa i jego podobnych. W polityce międzynarodowej obserwujemy powrót do światowej polityki zasad „koncertu mocarstw” z elementami biznesowymi. Tworzenia politycznych „deali” opartych na egoistycznych interesach głównych wykonawców, już bez maskowania ich politycznymi wizjami i wspólnotami idei jak w ostatnich dekadach. Darwinizm bez pudru. Bez pozorów i grzecznych konsultacji z krajami drugorzędnymi. A Wielka Brytania opuszczając Unię Europejską staje się krajem drugorzędnym. Bez geopolitycznego znaczenia i pozycji. Co tylko jeszcze bardziej uświadamia, jaką katastrofą było lipcowe głosowanie i jak bardzo niebezpieczna jest polityka Theresy May. Wczesna wizyta premiery w Waszyngtonie i gorliwa próba potwierdzenia „specjalnych relacji” z USA była politycznym błędem, bo obnażyła desperację Wielkiej Brytanii, która ląduje na marginesie światowej polityki.

Dodaj komentarz

Ogłoszenia

Wybrane oferty

Jak słuchać radia PRL?

Radio
Przełącz się na cyfrowy system DAB. Po uruchomieniu radia poszukaj nas pod nazwą Polish Radio London, bądź na kanale 11B.

W domu
Jeśli masz platformę N podłączoną do internetu to też możesz słuchać radia PRL. Szukaj nas w stacjach regionalnych.

Internet
Ciesz się najlepszą muzyką na Wyspach Brytyjskich. Kliknij przycisk LISTEN LIVE i słuchaj radia w kilku jakościach.

W telefonie
Ściągnij darmową appkę na twojego smartphon’a i słuchaj nas gdziekolwiek jesteś. Appkę możesz ściągnąć tutaj:

App Store Google Play Windows Store

Napisz do nas!